Tak więc.. wyjątkowo bo odkąd sięgam pamięcią chyba tylko raz
dostrzegłam szał na określony typ brwi :) innymi słowy "moda na
wyczesanie". Jak wiadomo skoro moda to i wiele osób za nią podąża ale
może nie każdemu się udaje w domowych warunkach. A po co biegać co parę
dni do kosmetyczki ? Umawiać się w kolejki, bo nie zawsze znajdą dla nas
czas.
Nie musimy czekać, jest wiele sposobów aby samemu sobie z tym
poradzić, ja osobiście rzadko poprawiam bo naturalnie mam ciemne ale
niekiedy pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa. A oto jeden z trików.
Najpierw należy je przeczesać w kierunku wzrostu, unosząc na łuku najlepiej specjalnie zakupioną szczoteczką a jeśli nie mamy możemy użyć starej umytej szczoteczki z tuszu. Krok drugi to obrysowanie dolnej i górnej linii w dość naturalny sposób najlepiej kredką lub cieniami. Trzecim krokiem jest wypełnienie na całej długości i szerokości brwi, tutaj polecam cienie w chłodnym brązowym odcieniu - oczywiście zależnie od koloru naszych brwi, skóry i włosów gdyż wszystko ma wpływ na ich efekt.
Bo chyba chodzi nam o jak najnaturalniejszy wygląd?
Na koniec możemy przy brzegach poprawić pudrem aby efekt był idealny.
Czym ja podkreślam ?
Polecam gorąco taką paletkę Pierre René - EYEBROW SET z woskiem i trzema kolorami. Mam dość gęste i grube brwi, więc opcja z woskiem jest idealna ! Jeżeli też macie takie trudne do ujarzmienia brwi to naprawdę warto wypróbować :)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuje za każdy podbudowujący komentarz :)